Włodawianka znów zaskoczyła. Tym razem na minus
Dodane przez wars dnia 01.06.2017 21:00:05
Wytypować wynik meczu z udziałem Włodawianki Włodawa, to jak trafić szóstkę w „totka”. W niedzielę ekipa ze wschodniej części województwa lubelskiego wygrała na wyjeździe z Powiślakiem Końskowola (2:0), by trzy dni później przegrać u siebie z POM-em Piotrowice (0:4).

POMECZOWE KOMENTARZE

Ryszard Nilipiuk (prezes Włodawianki Włodawa): – Szczęście piłkarskie zawsze jest po stronie tej drużyny, która bardziej chce. My jesteśmy zespołem nieobliczalnym i w pojedynkach z naszym udziałem nigdy nie wiadomo, co może się wydarzyć. Trener Marek Drob jest dobrym ...
Rozszerzona zawartość newsa
Wytypować wynik meczu z udziałem Włodawianki Włodawa, to jak trafić szóstkę w „totka”. W niedzielę ekipa ze wschodniej części województwa lubelskiego wygrała na wyjeździe z Powiślakiem Końskowola (2:0), by trzy dni później przegrać u siebie z POM-em Piotrowice (0:4).

POMECZOWE KOMENTARZE

Ryszard Nilipiuk (prezes Włodawianki Włodawa): – Szczęście piłkarskie zawsze jest po stronie tej drużyny, która bardziej chce. My jesteśmy zespołem nieobliczalnym i w pojedynkach z naszym udziałem nigdy nie wiadomo, co może się wydarzyć. Trener Marek Drob jest dobrym fachowcem, ale nie wpłynie na psychikę każdego zawodnika. Chłopaki myśleli, że po łatwym zwycięstwie 2:0 z Powiślakiem, z POM-em pójdzie gładko, lecz tak nie było. Gdyby przy stanie 0:0 swoją okazję wykorzystał Rustam Kiszyjew, ten mecz mógł potoczyć się inaczej, jednak to tylko moje dywagacje. Rywal przyjechał grać w piłkę i trzeba mu pogratulować wygranej. Goście byli bardziej zdeterminowani i mieli więcej chęci do gry.

Konrad Maciejczyk: – Duży wpływ na przebieg tego spotkania miał silny wiat, na co nie byliśmy przygotowani. Staraliśmy się wykorzystać moment, kiedy graliśmy z wiatrem. Gol na 1:0 to strzał Maćka Chrześcijana zza pola karnego. Potem Karol Kiedzynek przyjął piłkę tyłem do bramki, obrócił się z nią i pokonał bramkarza uderzeniem lewą nogą. W kolejnych minutach mieliśmy jeszcze kilka szans. Na drugą odsłonę wyszliśmy z lekkim niepokojem, zdając sobie sprawę z warunków atmosferycznych. Włodawianka grała długimi piłkami, a my nastawialiśmy się na kontry. Kuba Baran, po pięknej indywidualnej akcji, został sfaulowany przez bramkarza gospodarzy, a Łukasz Mietlicki okazał się skutecznym egzekutorem rzutu karnego. W międzyczasie rywale mieli stały fragment, lecz w bramce dobrze spisał się Bartek Wajrak. Wiedzieliśmy, że nic złego nam się nie może stać. W końcówce strzał Radosława Kaczmarczyka dobił Maciej Ostrowski i wróciliśmy do domu z trzema punktami. Wynik mógł być jeszcze wyższy, lecz zabrakło nam skuteczności.

NASTĘPNA KOLEJKA

W następnej kolejce Włodawianka Włodawa zagra na wyjeździe z Polesiem Kock (3 czerwca, 11:00). Natomiast POM Piotrowice podejmie Ładę 1945 Biłgoraj (4 czerwca, 17:00).

Włodawianka Włodawa – POM Piotrowice 0:4 (0:2)
Bramki: Maciej Chrześcijan 14′, Karol Kiedrzynek 19′, Łukasz Mietlicki 67′ (rzut karny), Maciej Ostrowski 87′

Włodawianka: Danielczuk – Aftyka (82′ Książak), Więcaszek, Błaszczuk, Leszczyński, Kiszyjew (68′ Kędzierski), Soroka, Nielipiuk, Drahanchuk, Bartnik, Zdolski

POM: Wajrak – Kozieł, Bartoszcze, Nogas, Mi. Ostrowski, Gil (83′ K. Ostrowski), Chrześcijan, Mietlicki, Baran (85′ Kaczmarczyk), Zając (80′ Korba), Kiedrzynek (75′ Ma. Ostrowski)

Żółte kartki: Artur Nielipiuk, Maciej Danielczuk – Bartosz Nogas, Karol Kiedrzynek, Radosław Kaczmarczyk
Sędziował: Paweł Tucki (Zamość).

źródło: lubsport.pl